Gazeta Giełdy Parkiet, 9.12.2015: Gdzie szukać średnioterminowego punktu zwrotnego

Grudzień 10, 2015

Analiza Fibonacciego › Formacje harmoniczne wpisały się już na stałe do kanonu współczesnej analizy.
Odczytywane w odpowiedni sposób cechują się ponadprzeciętną skutecznością.

Paweł Danielewicz – analityk techniczny, DM BZWBK

Chciałbym wyeksponować podstawowe założenia metodologii wyznaczania wsparć i oporów, bazującej na szerokiej palecie współczynników Fibonacciego. Oczywiście nikt już nie deprecjonuje znaczenia technik analitycznych opierających się na naszym klejnocie geometrii, czyli podstawowych wartościach: 0,618 i 1,618 (wywodzą się bezpośrednio z ciągu liczb Fibonacciego). Ich skuteczność jest niepodważalna, choć proces wyznaczania potencjalnie istotnych węzłów cenowych uznaje się za dość skomplikowany (jest to związane z koniecznością stosowania szerokiego wachlarza współczynników i dokonywania hierarchizacji stref cenowych Fibonacciego, co jest procesem subiektywnym). Niemniej jednak harmoniczna teoria rynków stała się najszybciej rozwijającym dziełem współczesnej AT, a analiza układów ABCD i XABCD powszechnym standardem.

Na przykładzie analizy WIG

Na przykładzie wskaźnika WIG (w skali tygodniowej) postaram się zademonstrować proces konstruowania ważnych obszarów cenowych, posiłkując się oczywiście klasycznymi geometriami fibo. Idea takiego podejścia opiera się na następującym założeniu. Jeśli istnieją zależności matematyczne między ściśle określonymi ruchami cen i można je wyrazić za pomocą współczynników Fibonacciego, to tym samym jesteśmy w stanie konstruować strefy cenowe, w których bardzo często kształtują się kluczowe punkty zwrotne. Z drugiej jednak strony (i to podejście jest już mniej znane i preferowane), przełamanie na przykład wyznaczonego w ten sposób wsparcia technicznego ma zazwyczaj swoje określone implikacje. W takiej sytuacji interesujący nas walor podąża najczęściej do następnego obszaru cenowego (strefy wsparcia), w którym grupują się kolejne zniesienia i projekcje cenowe Fibonacciego (tzw. zasada przyciągania opisana w klasycznej książce Roberta Minera „Dynamic Trading”).

Już tylko na podstawie tej zależności można budować konkretne strategie transakcyjne, wykorzystujące dominujący na rynku trend (przykładowo kolejne przełamanie odpowiednio skonstruowanej strefy wsparcia/oporu generuje konkretny sygnał sprzedaży).

Duża skuteczność 

Od dłuższego już czasu z taką sytuacją mamy do czynienia na indeksie WIG. W ujęciu średnioterminowym obowiązuje bowiem trend spadkowy, a sygnały uzyskiwane po przełamaniu ważnych zapór popytowych Fibonacciego odznaczały się za każdym razem wysoką skutecznością.

Przykładowo w następstwie negacji strefy wsparcia: 52040–52250 pkt indeks w ciągu tygodnia dotarł do kolejnej, analogicznej pod względem wiarygodności zapory Fibonacciego: 48 700–48 950 pkt (przez kilka tygodni była ewidentnie respektowana).

Ostatecznie jednak zakres: 48 700–48 950 pkt również nie utrzymał naporu podaży. Konsekwencje z tym związane to kontynuacja przeceny i test obszaru cenowego: 45 290–45 890 pkt (widać to dokładnie na wykresie).

ABCD 

Starając się wyjaśnić, w jaki sposób ta zapora cenowa została skonstruowana, należy uświadomić sobie dość istotny fakt. Na wykresie pojawił się trzyfalowy układ harmoniczny ABCD.

Na wstępie warto podkreślić, że formacje harmoniczne wpisały się już na stałe do kanonu współczesnej analizy technicznej. Analizowane w odpowiedni sposób cechują się ponadprzeciętną skutecznością. Co to jednak znaczy „w odpowiedni sposób”? I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Okazuje się, że spektakularne efekty osiąga się tak naprawdę wówczas, gdy strefy uzyskane na bazie opisu układów harmonicznych posiadają dodatkowe wzmocnienie w postaci zniesień Fibonacciego (wewnętrznych i zewnętrznych).

Z pomocą jakich metod analitycznych opisuje się układy harmoniczne? Tutaj sprawa jest oczywista. Powszechnie stosuje się technikę APP, zniesienia zewnętrznego i ekspansji. Na wykresie WIG testowana obecnie strefa wsparcia: 45 290–45 890 pkt została utworzona z wykorzystaniem wymienionych metod analitycznych, przy spełnionym warunku APP = 0,685.

W całym tym podejściu kluczową rolę odgrywa jednak technika grupowania zniesień,  dzięki której uzyskuje się ważne wzmocnienia węzłów utworzonych jedynie z opisu układów harmonicznych.

Należy wyraźnie podkreślić, że w korytarzu cenowym 45290–45890 pkt skonstruowanym na bazie opisu formacji ABCD, wypadają również liczne zniesienia wewnętrzne i zewnętrzne (78,6 proc., 138,2 proc., 161,8 proc.). Wykorzystując tzw. historycznie istotne punkty zwrotne (w trendzie wzrostowym są to najczęściej dna najbardziej charakterystycznych ruchów korekcyjnych; strzałki na wykresie) udało się uzyskać bardzo silne wzmocnienie węzła utworzonego na bazie układu ABCD. Opierając się na obserwacjach historycznych, można sformułować niezwykle użyteczną i ciekawą koncepcję.

Jeśli w wyniku zastosowania procedury opisu układu ABCD lub XABCD uzyskamy przedział cenowy, w którym wypadną przynajmniej dwa zniesienia ze zbioru: 18,6 proc., 23,6 proc., 38,2 proc., 61,8 proc., 68,5 proc., 78,6 proc. i 88,6 proc., 113 proc., 127,2 proc. i 161,8 proc., to niejako z założenia stworzymy silną i zazwyczaj respektowaną zaporę popytową/ podażową. Bardzo często ruchy korekcyjne wytracają w takich węzłach swój impet. Łatwo można sprawdzić, że w przypadku analizowanego  przedziału 45290–45890 pkt ten warunek został spełniony.

Zanegowanie testowanego obecnie wsparcia również nie byłoby jednak neutralnym wydarzeniem technicznym. Tak jak sugerowałem wcześniej, należałoby wówczas liczyć się z kontynuacją bessy na WIG, co koniec końców powinno znaleźć swój finał w postaci testu węzła popytowego 43270–43570 pkt.

Istotna zapora popytu 

Ciekawostką jest na pewno to, że mamy tutaj do czynienia właściwie z najsilniejszym i najbardziej wiarygodnym przedziałem wsparcia Fibonacciego. Dlaczego?

Przede wszystkim strefa jest również zbudowana na bazie projekcji układu ABCD (0,886AB = CD i 2,236BC = CD), a dodatkowo w analizowanym korytarzu cenowym wypadają dwa niezwykle charakterystyczne zniesienia wewnętrzne: 38,2 proc. (punkt zaczepienia to lutowy dołek z 2009 roku; nie został pokazany na wykresie) i 61,8 proc. (wrześniowe minimum z 2011 roku). Te wszystkie elementy, koncentrujące się w relatywnie wąskim korytarzu cenowym, tworzą nieprzeciętnie istotną zaporę popytu.

Jakie wnioski analityczne można zatem sformułować, posiłkując się zaprezentowanymi  strefami cenowymi Fibonacciego?

WIG przetestował w minionym tygodniu ważny obszar cenowy 45 290–45 890 pkt. Popyt uaktywnił się tutaj (końcowa faza piątkowej sesji), ale skala zainicjowanego ruchu odreagowującego – w relacji do wcześniejszej przeceny – jest na razie relatywnie niewielka. W moim odczuciu ważnym wydarzeniem technicznym, potwierdzającym możliwość zmiany tendencji w ujęciu średnioterminowym, byłby dopiero powrót indeksu ponad zakres strefy cenowej: 48 700–48 950 pkt. Z kolei w przypadku kontynuacji średnioterminowego trendu spadkowego zwróciłbym szczególną uwagę na przedział cenowy 43 270–43 570 pkt. To niezwykle silne wsparcie powinno powstrzymać obóz niedźwiedzi. Wydaje się, że właśnie w tym rejonie mógłby z powodzeniem ukształtować się istotny, średnioterminowy punkt zwrotny.

Jednocześnie warto wyraźnie podkreślić, że przełamanie analizowanego obszaru cenowego wskazywałoby na pogłębiającą się słabość rynku warszawskiego. Tym samym mielibyśmy do czynienia z kolejnym, tym razem bardzo charakterystycznym sygnałem kontynuacji trendu spadkowego.

a

“Geometria Fibonacciego” publikacją roku!

Kwiecień 4, 2015

Zakończyła się pierwsza edycja targów FxCuffs 2015.

Burzliwe głosowanie i długie dyskusje dostojnej Kapituły wyłoniły Pawła Danielewicza jako laureata nagrody „Publikacja Roku”.

Serdecznie gratulujemy Autorowi, a sam sukces, jako wydawcy, przypisujemy także sobie :)

Książka jest do nabycia na stronach księgarni maklerska.pl.

Geometria_Fibonacciego_nagroda

Recenzja “Geometrii Fibonacciego. Nowe ujęcie” w Bankier.pl

Styczeń 23, 2015

Bankier też docenił naszą książkę! Uff, udało nam się, że recenzja jest pozytywna:)!!

Recenzja na stronach Bankier.pl.

Magiczny ciąg liczb w nowej, skutecznej odsłonie, “Parkiet” 19.12.2014

Styczeń 16, 2015

Narzędzia analityczne bazujące na ciągu liczb Fibonacciego stanowią jeden z podstawowych elementów warsztatu inwestora. Pokazało to m.in. pierwsze wydanie książki Pawła Danielewicza z 2006 r., które znalazło wielu nabywców i do dziś jest lekturą obowiązkową dla analityków i inwestorów. Po ośmiu latach autor postanowił odświeżyć swoje dzieło, ponieważ na rynkach zaszły zmiany, które wpłynęły na efektywność niektórych metod. Danielewicz ulepszył m.in. struktury harmoniczne ABCD i XABCD, i sposób grupowania zniesień Fibonacciego. Autor prezentuje też nowe współczynniki, które z powodzeniem stosowane są przez znanych traderów Jima Kane’a i Scotta Carneya. Oprócz opisu samych technik analitycznych w książce znajdziemy przykładowe strategie inwestycyjne oraz metody ustawiania zleceń obronnych. Dla mnie nowe wydanie „Geometrii Fibonacciego” to bardziej podręcznik. Nie czyta się go bowiem jak „Krzyżaków”, ale bardziej jak instrukcję obsługi jakiegoś urządzenia. Autor pisze jednak prostym, zrozumiałym językiem, który ułatwia przyswojenie prezentowanych zagadnień. Dużym atutem publikacji są liczne wykresy – duże i przejrzyste – na których znajdziemy przykłady opisywanych technik. Myślę, że „magiczny” ciąg liczb Fibonacciego, podobnie jak osiem lat temu, znów zaczaruje rodzimych inwestorów. PZ

“Geometria …” nr 2 w księgarni Maklerska.pl

Grudzień 13, 2014

Oto TOP5 w największej w Polsce księgarni poświęconej literaturze giełdowej – Maklerska.pl. Nowość “Geometria Fibonacciego. Nowe ujęcie” z powodzeniem wspina się na TOP1:)

Geometria Fibonacciego

Metodologia

Listopad 30, 2014

Z całą pewnością można stwierdzić, że układy harmoniczne stały się w tej chwili standardem i raczej nikt już nie kwestionuje ich ogromnej przydatności w konstruowaniu systemów transakcyjnych. W książce „Geometria Fibonacciego. Nowe ujęcie” znajdziemy opis najważniejszych formacji ABCD i XABCD, i co więcej, zobaczymy je w nieco szerszym kontekście, po uwzględnieniu techniki grupowania zniesień Fibonacciego. Spektakularne efekty pojawiają się bowiem dopiero wówczas, gdy strefy cenowe uzyskane na bazie układów harmonicznych ulegną wzmocnieniu. A tymi wzmocnieniami są po prostu zniesienia wewnętrzne i zewnętrzne, generowane w oparciu o istotne punkty zaczepienia. Wszystko to razem tworzy niezwykle spójny system wyznaczania kluczowych stref cenowych, preferowany między innymi przez Roberta Minera, Jima Kane’a i całą rzeszę legendarnych traderów.  To właśnie w takich obszarach na wykresach płynnych walorów dochodzi często do kształtowania się istotnych punktów zwrotnych.

Umiejętne i poprawne wyznaczanie korytarzy cenowych, w których grupują się projekcje i zniesienia Fibonacciego nie jest jednak łatwym procesem. Nowa aplikacja stworzona przez Fibotrading.com bazuje na preferowanej przez Pawła Danielewicza metodologii. W dużym stopniu przeprowadza za nas całą procedurę wyznaczania potencjalnie istotnych węzłów cenowych Fibonacciego.

Wystarczy przeanalizować trzy poniższe slajdy, by w sposób intuicyjny zrozumieć metodologię eksponowaną w książce “Geometria Fibonacciego. Nowe ujęcie”.

FW20Z1420_1

Zaznaczając trzy punkty A, B i C trzyfalowej formacji harmonicznej ABCD, program automatycznie generuje strefę cenową, w której koncentrują się projekcje Fibonacciego wyznaczone na bazie techniki APP, ekspansji i zniesienia zewnętrznego. W analizowanym przykładzie jest spełniona zależność: 0.618AB = CD. Uzyskaliśmy zatem wsparcie techniczne, które jak widać jest respektowane.

Kluczowym etapem procesu wyznaczania istotnych węzłów Fibonacciego jest jednak zastosowanie techniki grupowania zniesień. Wdrażamy taką procedurę po to, by uzyskać ewentualne wzmocnienie strefy powstałej jedynie z opisu układu ABCD. Im więcej projekcji i zniesień Fibonacciego (ważne tutaj są również wartości współczynników) wypada w danym rejonie cenowym, tym oczywiście zwiększa się znaczenie takiej strefy. To z kolei determinuje sposób zachowania interesującego nas waloru. Jak dowodzą obserwacje historyczne, w wiarygodnych węzłach cenowych Fibonacciego często kształtują się ważne punkty zwrotne i ten fakt nie podlega żadnej dyskusji. Problematyczną kwestią pozostaje jedynie to, jak wyznaczyć wiarygodny węzeł cenowy Fibonacciego?

Między innymi po to właśnie zostało stworzone narzędzie, które z założenia generuje nieprzypadkowe obszary cenowe. Nawet jeśli stosuje się na co dzień własne, sprawdzone strategie transakcyjne, warto znać newralgiczne rejony cenowe, które często powstrzymują ważne trendy rynkowe bądź nie dopuszczają do rozwinięcia się silnego ruchu korekcyjnego.

FW20Z1420_2

Okazało się, że w skonstruowanym wcześniej korytarzu cenowym wypadły dodatkowo dwa zniesienia: 78.6% i 127.2%. Strefa uległa zatem wzmocnieniu, co znalazło swoje odzwierciedlenie w postaci zmiany koloru. W tej chwili mamy bowiem do czynienia z dużo silniejszym wsparciem technicznym, składającym się aż z pięciu elementów. W zależności od wartości zniesień (czyli zastosowanego współczynnika Fibonacciego), strefy będą automatycznie przybierać różne kolory, co jest tożsame z procesem ich hierarchizacji. Kolor czerwony symbolizuje najsilniejszy z możliwych węzłów cenowych (umownie tak to zostało przyjęte), stworzony na bazie wyrafinowanych technik Fibonacciego. Z wykresu wynika, że ostatecznie popyt zdołał w tym rejonie przejąć inicjatywę, co zakończyło się spektakularnym ruchem wzrostowym.

Również odwołując się do klasycznej analizy technicznej (kolejne zdjęcie) można dojść do wniosku, że mamy do czynienia z nieprzypadkowym rejonem cenowym. Jak widać strefę Fibonacciego przecina linia pięćdziesięcioprocentowa ML (linia przerywana), wzmacniając ją w jeszcze większym stopniu.

Ten etap zamyka nam procedurę wyznaczania istotnych i z natury respektowanych przez rynek stref cenowych Fibonacciego. W dużym skrócie tak właśnie prezentuje się metodologia zaprezentowana w nowej książce Pawła Danielewicza. Zachęcamy jednak do jej uważnego przeczytania. Diabeł jak zwykle tkwi bowiem w szczegółach i z pewnością warto się z nimi dokładnie zaznajomić. Ponadto w Geometrii Fibonacciego odnajdziemy liczne wątki dotyczące teorii Elliotta, wolumenu i strategii transakcyjnych, bazujących na konkretnych strefach cenowych Fibonacciego. Ten ostatni wątek ma wymiar niezwykle praktyczny, mogący stać się ważną inspiracją dla wielu aktywnych traderów.

FW20Z1420_3

Podsumowując, na pewno bazowym punktem odniesienia w metodologii preferowanej przez Pawła Danielewicza są układy harmoniczne ABCD i XABCD, które następnie przechodzą cały proces wzmacniania (technika grupowania zniesień Fibonacciego).

Jeśli uzyskane w ten sposób strefy cenowe Fibonacciego posiadają dodatkowe wzmocnienia w postaci klasycznej analizy technicznej (najczęściej jest tutaj wykorzystywana technika Median Line), to niezwykle często rynki zachowują się wówczas  w ściśle określony i przewidywalny sposób. Poznanie tego typu schematów zachowań inwestorów – jeśli za punkt odniesienia weźmiemy  struktury cenowe ABCD i XABCD  – niejako z założenia umożliwia antycypację najbardziej prawdopodobnych scenariuszy, co oczywiście może przyczynić się do uzyskania ogromnej przewagi w naszych codziennych zmaganiach rynkowych.

Zobacz szczegółowy opis aplikacji 

Zaczynamy odliczanie

Sierpień 25, 2014

Dziś jest premiera oficjalnej strony internetowej kolejnej książki Pawła Danielewicz pt. “Geometria Fibonacciego. Nowe Ujęcie”. Planowany okres wydania publikacji to 21 listopada 2014 roku.